<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Dziwna przygoda Pani Shmit> 
<author_1=Anna Kasprzycka>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1952">
<month="4">
<date=1952-04-06>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Jechaa ze Szkocji pocigiem do Londynu jako delegatka Zwizku Zawodowego Pracownic Igy na konferencj kobiet w Londynie. Do jej przedziau wszed mody chopiec w mundurze wojskowym. Siedzia do ponury przez duszy czas, a pani Smith  ktra sama ma syna w jego wieku  poczstowaa go kanapk i umiechna si do niego. onierz rozkrochmali ci po pewnym czasie i zrobi si nawet do rozmowny.
Wraca do domu do matki po rocznej nieobecnoci. Wraca z frontu koreaskiego. Unis lekko lewe rami i pokaza pani Smith, e jest ono sztywne. By ranny, jest inwalid. A dokd jedzie pani Smith? O, ona jedzie na konferencj z okazji Midzynarodowego Dnia Kobiet. Maj na niej take zastanowi si co robi, eby zmusi rzd do skoczenia z wojn koreask. Masa spraw jest do omwienia!
onierz zamilk i znw siedzia ponury, a pani Smith, rozumiejc, e pewnie myli o swoich prywatnych sprawach, o swojej przyszoci inwalidy, cofna si w gb przedziau i zacza czyta gazet.
Nagle chopiec zerwa si. Zacz gorczkowo szuka czego po kieszeniach i podszedszy do pani Smith rzuci jej na kolana gar orderw i wsteczek.  Niech pani to bierze zawoa. Niech pani to zaniesie na t swoj konferencj. Niech pani ofiaruje je ode mnie kobietom!
Pani Smith bya do zaskoczona tym nagym wydarzeniem. Ostatecznie nie codzie zdarza si, eby w wagonie kolejowym otrzyma gar odznacze wojskowych. Zacza przerzuca je midzy palcami i wreszcie nie bardzo wiedzc co powiedzie, rzucia: Czy nie lepiej byoby je odda matce?
 Matce?!  krzykn onierz. Gdyby moja matka wiedziaa za co dali mi te ordery, to by mnie do domu nie wpucia!
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>